
27 procent powierzchni kraju to Parki Narodowe i Rezerwaty Przyrody chroniące unikalne ekosystemy oraz niezliczone gatunki zwierząt. Podróż do Kostaryki to spotkanie z dziewiczą przyrodą, jaką my Europejczycy znamy tylko z książek i filmów. Niezwykłym przeżyciem jest słuchanie śpiewu dżungli nocą, podpatrywanie kolorowych papug i miniaturowych kolibrów, podążanie za błękitnym motylem wielkości pięści dorosłego człowieka.
Kostaryka to także czynne wulkany (do niektórych kraterów można wybrać się na emocjonujący trekking), to górskie rzeki idealne do raftingów i spływów, to wysokie fale dla surferów, bogate rafy dla amatorów podwodnego świata i malownicze plaże dla leniuchów.
Kostarykanie cieszą się jednym z najwyższych standardów życia w obu Amerykach, a Kostaryka stała się schronieniem dla ludzi uciekających przed przemocą, wojnami czy trudnościami ekonomicznymi - szczególnie dla mieszkańców Chile, Argentyny, Kolumbii czy ościennych Nikaragui i Panamy.
Kostarykanie mają także opinię jednego z najbardziej pokojowych narodów świata. W roku 1948 na mocy konstytucji zlikwidowano armię, a środki, z których była utrzymywana, skierowano na rozwój edukacji oraz opieki zdrowotnej.
Kostaryka została odkryta dla świata przez Krzysztofa Kolumba w 1502 roku. Jemu także zawdzięcza swoją nazwę. Obserwując wykonane ze złota ozdoby, w które przybrani byli miejscowi Indianie, Kolumb nabrał przekonania, że odkryta kraina zasobna jest w złoża tego drogocennego kruszcu. Z tą wiadomością powrócił do Hiszpanii, a odkryty ląd nazwał "Costa Rica", co oznacza po hiszpańsku "bogate wybrzeże".
Przez kolejnych 60 lat trwał trudny proces kolonizacji tego regionu. Szybko okazało się, że złota w nowej kolonii hiszpańskiej nie ma, ale nazwa kraju pozostała do dzisiaj. Na cześć odkrywcy waluta lokalna nazywa się Colon (Kolumb).
Sylwia Huber, Aslema Tours


dodaj do Wykop.pl
dodaj do Gwar.pl