Środa, 2017.10.18 Hanny, Klementyny, Łukasza

Danuta Szaflarska - dwie osoby w jednej

inny_swiat_gal3
Danuta Szaflarska obchodziła niedawno dziewięćdziesiąte ósme urodziny. Mogliśmy ostatnio zobaczyć ją w sztuce Grzegorza Jarzyny na podstawie dramatu Między nami dobrze jest Doroty Masłowskiej. Aktorka wygląda identycznie, jak jej "teatralna" wnuczka. Warkoczyki i sukienka. Po obejrzeniu Innego świata ma się nieodparte wrażenie, że rzeczywiście jest dwiema osobami równocześnie, gdyż łączy w sobie życiową mądrość i doświadczenie, jak i dziecięcą radość. Nigdy bowiem nie traci zainteresowania światem i drugim człowiekiem. Poza tym, jak sama podkreśla, robi w życiu to, co lubi. Czerpie z tego energię i dzięki temu jest taka autentyczna na scenie czy na ekranie.

Nie chodzi tylko o to, że Danuta Szaflarska jest aktorką wybitną, a jej role są wyraziste. W Żarze u boku Zbigniewa Zapasiewicza oraz Ignacego Gogolowskiego, rozpoznajemy w niej prawdziwą matczyną miłość. Jako piastunka Henrika (Zapasiewicz), mimo napiętej sytuacji, do jakiej dochodzi między dawnymi przyjaciółmi, gdy spotykają się po latach niewidzenia, ona pozostaje u boku swego podopiecznego, a my wierzymy w jej miłość. Wystarczy, że na koniec kładzie dłoń na jego ramieniu, nic więcej, nic nie mówi, po prostu jest.

I tego właśnie nauczyła się po zobaczeniu siebie pierwszy raz na dużym ekranie. W teatrze używa się, nieraz przesadnie, mimiki twarzy, wielu gestów; grając w filmie, trzeba nauczyć się "być". Nie sposób zapomnieć, jak zagrała matkę dyrektora-alkoholika w Żółtym szaliku. Ma pretensje do syna, ale jednocześnie go kocha. Zbliża się Wigilia, a ona wieszając bombki na choince, sama polewa synowi alkohol, jednocześnie prosząc, by przestał pić. I ani na chwilę nie przestajemy jej wierzyć.

U Doroty Kędzierzawskiej zagrała już kilkanaście lat temu. W filmie Nic pojawia się krótko, ale znacząco. Jedno jej spojrzenie wystarczy, byśmy wiedzieli, co czuje. Z myślą o niej powstał scenariusz Pora umierać. Ten film to pokaz jej możliwości aktorskich. Do pracy przychodziła przygotowana, znała rolę na pamięć, a gdy się pomyliła w tekście, sama prosiła o powtórzenie sceny.

Chodzi jednak o coś więcej. Danuta Szaflarska jest niewątpliwie utalentowaną aktorką, ale przy tym jest niezwykłą osobą, szlachetną i pełną uroku. Na początku filmu Zakazane piosenki, w którym zagrała pierwszą rolę, widnieje napis: "Bohaterem tego filmu jest piosenka. (…) W najcięższym okresie okupacji potrafiła (…) podnieść ludzi na duchu, natchnąć optymizmem. I dlatego zasłużyła sobie na film". Trochę z przymrużeniem oka, ale w istocie, to jakby ktoś pisał o samej Danucie Szaflarskiej. O jej nieraz trudnym życiu i pięknym podejściu do niego, opowiada w nowym filmie dokumentalnym Doroty Kędzierzawskiej Inny świat.

Polska Światłoczuła
Projekt i realizacja: direktpoint