Poniedziałek, 2017.05.29 Benity, Maksymiliana, Teodozji

Wredne przesądy i obmierzłe mity

Portret kota
Chcą Kota oczernić. Wraża propaganda rozgłaszana jest od lat. Wprawdzie Kotu jest zasadniczo dosyć obojętne to, co tam sobie człowiek roi w swoim niedoskonałym umyśle, ale denerwują go różne nieporozumienia, które z tej niezdrowej indoktrynacji wypływają. Na przykład uporczywe podsuwanie mu pod pysk miseczki mleczka (a fuj!) oraz równie legendarnego jajeczka pod ogon (no kretynizm!).

Przyszła zatem pora na rozprawienie się z tym wykwitem taniej propagandy.

1. Kot jest fałszywy - wierutne kłamstwo. Wprost przeciwnie - Futrzak jest na ogół szczery aż do bólu, o czym wie każdy (człowiek, chomik, czy pies), komu Kot pozwala ze sobą mieszkać. Czy ktoś na przykład widział, żeby Sierściuch wyrażał radość na widok dalekiej krewnej, która bez uprzedzenia postanowiła Cię odwiedzić? A ty i owszem - wyrażasz, aż obłuda ci bucha uszami. Albo żeby na niesmaczną potrawę zareagował inaczej niż stanowczą odmową lub uporczywym rzyganiem. A ty? - ile razy bez mrugnięcia okiem zjadłeś coś paskudnego i jeszcze entuzjastycznie chwaliłeś kulinarne talenta częstującej cię osoby? Świat też nie widział, aby Kot entuzjazmował się widokiem zaślinionego i rozwrzeszczanego niemowlęcia. - „Jakie urocze dziecko” - mówisz w takich razach uśmiechając się obłudnie do swoich przyjaciół, wpatrzonych z rodzicielska dumą w najpaskudniejszego noworodka, jakiego w życiu widziałeś. I kto tu jest fałszywy?

2. Kot pije mleczko, a ogonkiem tłucze jajeczko - no już większej bzdury to Kot nie słyszał, chociaż od wieków obcuje z człowiekiem. Po pierwsze mało który dorosły Futrzak delektuje się tą białą cieczą, bo wie, że po to ma kły i pazury żeby raczej jeść to, co za życia chodziło o własnych siłach. A taki na przykład człowiek do końca życia jada niemowlęce przecierane zupki dla niepoznaki zwane zupami - kremami, albo mielone mięso, jakby nie miał zębów. Po drugie - niby dlaczego Kot miałby ogonkiem coś tłuc i w dodatku „w pokoiku na stoliku”? Co On głupi jest jakiś, czy jak? Kocior i owszem - lubi coś sobie czasami potłuc, ot tak dla rozrywki - ale prawie zawsze jest to zamierzone działanie, a nie przypadek. I angażuje w to raczej inne części ciała, niż ogon. Wspomnianego organu Sierściuch bowiem używa do zupełnie innych, pożytecznych celów. Włącznie ze złośliwym podkładaniem go opiekunowi na drodze, po to, aby ten ostatni potknął się efektownie (kupa śmiechu!) albo nań nadepnął, za co Kot będzie się mógł śmiertelnie obrazić, co również jest interesującą rozrywką. Ale żeby tłuc jajeczko? Na takie gminne uciechy do cyrku proszę. A nie do wyrafinowanego Kota.

3. Kot nie lubi wody - taaak? A kto maniacko czyha przy kranie, żeby moczyć łapę w cieknącej strużce? Pies? Chomik? Wąż boa? A kto godzinami siedzi w umywalce i czerpie z tego perwersyjną przyjemność? Bo w umywalce jest sucho? Tak? A kto ci łazi po rancie wanny, wesoło mocząc ogon w twojej kąpieli? No kto? Krasnoludki? Otóż Kot i owszem, lubi wodę jako zjawisko. Kot po prostu się w niej nie pławi, bo i po co? Że co? Że kąpiel jest higieniczna? No nie! Nie będzie człowiek, który korzysta obcej kuwety wszędzie gdzie polezie, uczył Kota higieny.

4. Kot ma dziewięć żywotów - fałsz. Bowiem wyżej wspomnianych, to Futrzak ma ze trzydzieści. W każdym życiu po kilka. U człowieka taki stan jest jednostką chorobową i nadaje się wyłącznie do leczenia u lekarza specjalisty. Co wszyscy wiemy z licznych amerykańskich filmów. Ale człowiek to istota słaba. Kot natomiast świetnie sobie radzi z byciem Dr Jekyllem i Mr. Hydem w jednym.

5. Kot przywiązuje się do domu, a nie do właściciela - no nie! Żeby takie rzeczy rozpowiadać…A co to Sierściuch jest głupi i nie wie, że dom raczej nie napełni mu miski i nie zadba o stan kuwety? Zresztą niejeden król lubił swojego wiernego sługę. Co nawet opiewali w swoich utworach liczni poeci i inni tam pisarze. Kot też lubi człowieka, mniej więcej tak jak człowiek lubi psa.

6. Kot jest mniej inteligentny niż pies - to stwierdzenie jest tak oburzające, że Kotu właściwie uwłacza sama polemika na ten temat. Ale jeżeli już koniecznie chcesz - to powiedz: widziałeś, żeby Futrzak biegł kretyńsko szczęśliwy za patykiem, który rzucił jego opiekun, uprzednio na niego napluwszy? (obrzydlistwo!) Lub aby godzinami kopał w ziemi dołek, jak jakiś kret? (kretynizm) Albo żeby przybiegał na każde zawołanie? (brak charakteru) Lubo podawał łapę, siadał na komendę, robił słupka i inne pocieszne sztuczki ku uciesze gości? (no wstyd) Nie widziałeś? No właśnie.

Iza Jarska

Forumowe komentarze

portret użytkownika Gość

gen

Fantastyczny tekst i genialne blyskotliwe poczucie humoru !
portret użytkownika dana

uśmiech

przeczytałam wszystkie teksty rozbawiła mnie Pani i naładowała radością na dłuugie dni wspaniałe poczucie humoru i doskonała znajomość charakternych kotów pozdrawiam i życzę dalszej weny posiadaczka TYGRYSA SZABLOZĘBNEGO :)
Projekt i realizacja: direktpoint