
"Warlikowski należy do twórców, którzy w ostatniej dekadzie wzbudzali najbardziej sprzeczne opinie, przyjmowani byli z oporem, a nawet z oburzeniem. Jego teatr służył ujawnieniu tego, co w polskiej kulturze i polskim społeczeństwie postrzegane było jako obce, inne, a nawet wrogie. Przylgnęło do niego określenie prowokator."
Warlikowski w swoim teatrze stara się uruchomić mechanizmy przyswojenia, integracji, pragnie zrozumienia a nie skandalu, choć doświadczenie autoekspresji doprowadza do sytuacji granicznej, bezkompromisowej, transgresyjnej. Z jednej strony buduje własny język teatralny, pojemny i dotkliwy, a z drugiej wzbudza w widzach żywy i wielopiętrowy proces odbioru, uwzględniający różne perspektywy, postawy, doświadczenia. Stąd obsesja sceny jako lustra widowni, stąd zamiłowanie do konwencji klasycznego teatru, nie znającego czwartej ściany i nakazującego aktorowi grać twarzą do widzów, każdą kwestię osadzać najpierw w przestrzeni widowni, tam sprawdzać siłę jej rezonansu.
Formuły "Warlikowski to my" nie traktuję w kategoriach sentymentalnej, osobistej czy jakiejkolwiek innej identyfikacji. Działają tu procesy odmienne: przemieszczenia, wyjścia poza własne „ja”, nieprzewidywalnego rozsiewania znaczeń, aż wreszcie zaskakującej i inspirującej możliwości odkrycia siebie po stronie obcego."
Ze Wstępu Grzegorza Niziołka
Serwis Pozytywy.com jest patronem medialnym książki Warlikowski. Extra ecclesiam.


dodaj do Wykop.pl
dodaj do Gwar.pl